Kulinetki

Kulinetki czyli kulinarne odkrycia tygodnia

Ciągle zdarza mi się natykać w sieci na przepisy czy pomysły na niesamowite dania. Wprawdzie zazwyczaj zapisuję linki w zakładkach, ale szybko o nich zapominam. Do tego lista moich zakładek jest już tak długa, że nawet nie mam ochoty jej posegregować. Po porstu udaję, że nie istnieje.
Stąd przyszedł mi do głowy pomysł na nowy cykl na blogu, w ramach którego raz w tygodniu pojawiałby się wpis o moich kulinarnych odkryciach.


Kulinetki nie będą tylko zbiorem linków do inspirujących przepisów. Pojawiać się w nich będą nowo odkryte produkty spożywcze, przyprawy. Niusy ze świata kulinarnego, restauracje w których jadam, a także książki i czasopisma, do których często sięgam.
Mam nadzieję, że Kulinetki przypadną Wam do gustu i sami w komentarzach będziecie dorzucać Wasze kulinarne odkrycia.

A więc zaczynamy!

Kulinetki #1

1. Chyba najważniejszy news w całej kulinarnej (oraz wege) społeczności- „Jadłonomia” została kulinarnym Blogiem Roku 2013 . Sukes niesamowity i do tego w 100% roślinny.

2. Od dzisiaj min. w Empiku będzie można kupić nowy magazyn kulturalno-kulinarny „Usta”. Hasło przewodnie to: „Jemy, mówimy, całujemy!” Zapowiada się całkiem nieźle i pod względem treści i stylistyki zdjęć. Numer jest mało wegetariański. Za to zdjęcia są w 100% w moim guście. A jeden z artykułów przygotowała autorka mojego najulubieńszego bloga What Should I Eat for Breakfast Today?

1909188_707151842669955_505616049_oŹródło: https://www.facebook.com/ustamagazyn?fref=ts

3. Właśnie wyszedł wiosenny numer nowojorskiego magazynu Chickpea, z którym miałam okazję współpracować przy poprzednim numerze. Gorąco polecam, bo jest po porstu śliczny! 100% vegan. Dodatkowo, w tym numerze znajdziecie materiał przygotowany przez Wegan Nerd.

spring cover

4.  Root-to-Stalk Cooking to książkowe odkrycie tygodnia. Dzięki niej nauczymy się wykorzystywać każdy element rośliny. Bulion z obierek, czy sałatka z łodyg brokuła to tylko przykłady na wykorzystanie resztek. Salsa z liści marchwii, chipsy ze skórek ziemniaków, steki z kalafiora…. Po lekturze tej książki wszytskie części roślin stają się jadalne. Nie jest to publikacja wegetariańska, ale i tak główną rolę grają warzywa.

IMG_20140303_174927

5. Suszone pomidorki koktajlowe. Wałęsając się po Hali Targowej zostałam poczęstowana przez Pana Sprzedawcę dziwnymi czerwonymi, suszonymi owocami. Trochę przypominały z wyglądu żurawinę. Okazało się, że są to suszone pomidorki, które smakują zupełnie inaczej niż ich większe rodzeństwo. Dużo bardziej słodkie i owocowe. Idealne na przekąske. Polecam!

pomi

6. Pyszny obiad w Yellow Dogu, obecnie mojej ulubionej krakowskiej restauracji. TV Chilli Padi było ostre, ale świetnie skomponowane. Mleko kokosowe, smażone plastry tofu, dynia, marchew i imbir. Pyszota!

IMG_20140225_170433

6.  W tym tygodniu w moją kuchnię podbił sos tahini- z wodą, cytryną i czosnkiem. Genialny w swej prostocie! Dodatkowo testuję idealny hummus z marchewki. Wyniki pojawią się na blogu!

7. Tempeh– o dziwo dopiero niedawno odkryłam jego smak. I już jestem uzależniona! A Wy wolicie tempeh czy tofu?

8. W poszukiwaniu statywu idealnego natknełam się na fajne wpisy o fotogarfii kulinarnej. Cały cykl z Ziołowego Zakątka (najlepszy!) i krótkie, ale sensowne zestawienie z Gotuje, bo lubi. Polecam.

To chyba tyle. Do zobaczenia za tydzień, w następnych Kulinetkach.

  • Kolejna gazeta! Wow zaczyna się robić tego sporo, chętnie sobie przejrzę bo totalnie o nim wcześniej nie czytałam. Zobaczymy co tam proponują, bo trochę mam wrażenie, że ostatnio wszystko na „jedno kopyto” drukują 🙁
    A no i dzięki za wzmiankę <3

    • readeat

      Proszę bardzo 🙂 Raczej coś pomiędzy Smakiem a KUKBUKIEM. Raczej nic innowacyjnego, fajny jest artykuł śniadanie mistrzów.

      • bo to stara ekipa smaku robi (mała schizma redakcyjna nastąpiła…) mając do wyboru smak i kukbuk wybierałam smak, teraz zobaczyła usta i… zbankrutuję!

  • zagubiony omułek

    bez sosu z tahini nie da się żyć 😀
    a co do pytania o tempeh to ja też jem go stosunkowo od niedawna, ale uwielbiam. tofu ma więcej zastosowań co prawda, ale w jedzeniu bez jakiejkolwiek obróbki wygrywa tempeh. naturalny bardzo przypomina ser pleśniowy <3

    • readeat

      Aaa serio jak pleśniowy?! Muszę go spróbować

      • zagubiony omułek

        polecam, ja akurat jadłam z merapi ten naturalny, nie wiem czy wszystkie sa takie smaczne 🙂

  • Cykl fotograficzny z Ziolowego Zakatka swietny. Po lekturze tego cyklu przez Malzonka zostalam obdarowana pierwsza lustrzanka.
    Tempeh uwielbiam, ale zamawiam go zrywami przez internet. W stacjonarnych sklepach brakuje mi takiego zwyklego, niemarynowanego i niewedzonego.

    • readeat

      Muszę spróbować tego naturalnego koniecznie, skąd go zamawiasz?

      • fila

        Polecam Ci zamówić u merapi, albo w vegekoszyku był.
        możemy się też skrzyknąć na krakowskich wieściach spoż… ?

        • readeat

          Sprawdzę w wegekoszyku bo planowałam stamtąs zamówienie. A jak nie to napiszę na wieściach 😉

  • Ala

    Świetny pomysł na nowy cykl, no i nazwa przeurocza 🙂

    • readeat

      Dziękuję 🙂

  • chyba wybiorę się do Krakowa 😉

    • readeat

      Zapraszam 🙂

  • Pingback: Warzywny recykling: Pieczona młoda marchew z sosem tahini i pesto z marchewkowej naci – readeat.pl – vegan kitchen, books movies, travels()

  • Pingback: Pieczone młode marchewki z sosem tahinireadeat.pl | vegan kitchen, kuchnia roślinna()